I chce się żyć!

Miesiąc: Lipiec 2017

Jak jedzenie zmienia życie

Jak jedzenie zmienia życie

Seebloggers, czyli festiwal dla blogerów i vlogerów z całej Polski był niczym lunapark. Mnóstwo możliwości, warsztatów i atrakcji sprawiło, że tego weekendu długo nie zapomnę. Jednak to co nasnuło u mnie prawdziwe refleksje to wesołe miasteczko położone jakieś 400m od naszego hostelu. W niedzielę po […]

Czas na Ciebie

Czas na Ciebie

Tysiące kilometrów a dokładnie 1396. Tyle dokładnie dzieli mnie i moją siostrę  na co dzień. Ciężko jest tym, którzy mogą zobaczyć swoich bliskich tylko parę razy w roku, jednak wtedy bardziej doceniamy obecność tej drugiej osoby. Tak właśnie było w ten weekend. Po pół roku […]

Jak odnieść sukces?

Jak odnieść sukces?

Rzucić wszystko i zająć się tym co kochasz, czy opłacać rachunki i nie martwić się o przyszłość? Bo jak coś robić to przecież na 100%, ale jak zacząć próbować nie mając nic w lodówce? Ciągłe wybory, słuszne wybory, które zjadają nas od środka, wypalają i sprawiają, że stajemy tym kolejnym trybikiem w maszynie, w świecie gdzie nauczono nas tylko schematów.
Ostatnio czytałam książkę, w której jedno zdanie zmieniło moje postrzeganie świata. „Wyróżnij się, albo zgiń”, zaskakująco prawdziwe jak na dzisiejsze czasy. Celebryci, blogerzy, youtuberzy, czy każdy z Nas szukają swojego wyróżnika, aby przykuć uwagę, aby zdobyć followersów, aby być zauważonym. Dzisiejszy świat zaczyna odchodzić od utartych w szkołach schematów i mówi Nam, że teraz to oryginalność ma znaczenie.
Ciągle jednak słyszymy, że życie nie jest proste, że marzenia zwykle pozostają marzeniami, a miłość z bajek Disneya jest właściwie tylko w bajkach Disneya. Jednak jest coś czego Ci wszyscy ludzie nie przewidzieli. Otóż nie przewidzieli, że kiedyś ktoś może pójść inną drogą i doświadczyć rzeczy, których im nie udało się doświadczyć. Zauważyliście, że ludzie, którzy są tak pesymistyczni, często nie osiągnęli tego sukcesu. Z różnych przyczyn im się nie powiodło, więc zakorzenione w głowie myśli przekazują innym. Jest też grupa ludzi, którym się udało. To Ci, którzy z pomocą czy bez osiągnęli to o czym marzyli, którzy pracują z pasją i są szczęśliwi, a uśmiechem zarażają innych.
Nieważne do której z tych grup należysz, życzę Ci jak najlepiej. Wiedz tylko, że zawsze jest o jedną więcej perspektywę niż Ci się wydaje.
Ryzykować nie jest łatwo, otworzyć się na ludzi również, szczególnie teraz kiedy kontakt stał się tak mobilny. Jedno jest jednak prawdziwe, że słuchając siebie dotrzeć można znacznie dalej, dotrzeć można tam gdzie nie dotarł nikt inny, bo nikt nie jest taki jak Ty. Każdy z Nas to inna historia, doświadczenia, porażki i sukcesy, każdy z Nas to unikat, który może zajść dalej niż kiedykolwiek.

CO ZROBIĆ?

1. Po pierwsze nazywać rzeczy po imieniu. Andrzej Tucholski, świetnie wyjaśnia istotę tej myśli w swoim ostatnim wpisie. Ja natomiast od lat już praktykując tę metodę, zawsze wiem na czym stoję i nie boję się pytać wprost. Oszczędzam czas i emocje, a czasem naprawdę dużo zyskuję. Nie wiesz czegoś, wahasz się, boisz? Po prostu to powiedz, zapytaj, zadziałaj. No bo patrząc na pryzmat całego swojego życia, co się strasznego może wydarzyć?

2. Nie przestawaj marzyć. A raczej, kiedy spełnisz marzenie, to nie bój się wymyślić kolejnego. Cudownie jest je mieć, a jak się spełniają to zwalniają miejsce na te nowe. W ten sposób cały czas dążysz, rozwijasz się i wiesz, że nie ma rzeczy, której nie mógłbyś osiągnąć.

3. Działaj. Nie leniuchuj, bo przecież nie warto zazdrościć tym wszystkim ludziom sukcesu, warto natomiast wstać po odcinku swojego ulubionego serialu i zrobić coś co przybliży nas do tego czego pragniemy.
Nie zawsze mamy możliwość robić tego co kochamy na pełen etat. Skoro jednak to kochamy, to poświęcajmy temu tyle czasu ile to możliwe, a może z czasem uda Nam się robić to już zawsze.

Bo Nigdy nie jest za późno na sukces.
Ja wczoraj spełniłam jedno marzenie.
Teraz Twoja kolej.
Justyna

Dla tych, którzy lubią spać

Dla tych, którzy lubią spać

Przez ostatni tydzień marzyłam o tym by być misiem koalą. Wiedzieliście, że śpią aż 22,5 godzin na dobę?  Ja natomiast spałam po 5 i wcale mi się to nie podobało. Intensywne dni, czy tygodnie zdarzają się w życiu każdego z Nas. Milion rzeczy na głowie, […]