I chce się żyć!

Jak nigdy nie wstawać lewą nogą

Jak nigdy nie wstawać lewą nogą

Piękna zieleń i przedzierające się promyki słońca między liśćmi drzew. Czy wstawanie o 5 rano i schodzenie po schodach niczym zombie w poszukiwaniu kawy. Zmiana perspektywy i zmiana nastroju. A Wy zastanawialiście dlaczego czasami wstajecie lewą nogą?

 
Stwierdzenie niby oczywiste, nie jestem w nastroju, nie mam humoru, a od rana wszystko po prostu idzie nie tak. Czemu tak się dzieje? Szczerze mówiąc, to dlatego, że w to wierzymy i nie zmieniamy nastawienia. No bo, czy ktoś z Was po tym jak zamiast wyrzucić zużytą torebkę po herbacie, wyrzuca do kosza cytrynę (oto mój dzisiejszy dzień) mówi, na pewno już nic złego się nie stanie. Raczej gdy coś pójdzie nie tak, zakładamy, że już będzie tak do wieczora. No i wtedy tak jest.

 
Miałam teraz cudowną okazję spędzić trochę czasu z tatą. Pojechaliśmy na grzyby, a budzik zadzwonił po 5 rano. 4 godziny snu, a ja wstałam rześka, wypoczęta i pełna energii. Nawet trochę padało, ale korony drzew nie dały Nam tego znacznie odczuć. Nawet nie frustrował mnie już fakt, że znalazłam tych grzybów o połowę mniej od taty. Choć, z drugiej strony, mogłabym uznać te poszukiwania borowików za nienajlepszy poranek, to dla mnie naprawdę był jednym z najbardziej udanych. W zasadzie, można by wyliczyć naprawdę wiele wad tego wyjazdu, ale szczerze nie pomyślałam o żadnej z nich nawet przez moment.

 
Kwestia zmiany podejścia i perspektywy od dawna wiele Nas uczy, ale czemu tak często bierzemy sobie ją do serca po fakcie.
Przede mną była cisza, spokój. Las, to też świetne miejsce na pozbieranie myśli, ale również na zgubienie się. Uwierzcie mi, wiem z autopsji. Niemniej jednak nie zamieniłabym żadnej chwili z tego dnia.
Chodzenie na grzyby mocno polecam, dla amatorów szczególnie, bo Ci co się znają i tak to lubią. Każdy znajdzie w tym jakiś plus.

 
Ten wpis ma jednak jedno na celu. Może i życie jest szare, długie i do dupy niczym papier toaletowy, a może jest bajką, w której marzenia się spełniają. Zawsze będzie ciężko, bo każdy z Nas ma jakieś problemy, jednak podejście do nich, jest kluczem, do otwarcia każdych drzwi. Bo opcji jest więcej niż myślicie.
Dlatego ja nie wstaję już lewą nogą.
Zmieńcie podejście 😉
Justyna