I chce się żyć!

Nie zawsze różowo.

Nie zawsze różowo.

Mamy jesień, chociaż temperatury za oknem, dają znak, że już niedługo trzeba będzie wyciągnąć najcieplejszy płaszcz z szafy. Wokół już wszędzie widzimy świąteczne ozdoby, reklamy czy nawet piosenki. Tutaj dziękuję mojej współlokatorce za wprowadzenie klimatu świąt do mieszkania.
Jesień to ten czas, kiedy masz ochotę siedzieć całymi dniami pod kocem, herbatką ( z prądem czy bez według uznania) i ulubionym serialem. Masz po prostu ochotę na nicnierobienie i Ci się to należy. Łatwo jednak wtedy popaść w stan melancholii. I choć ta pora roku nie jest też dla mnie zbyt różowa, to ma jednak swoje plusy.
Bo kiedy jak nie jesienią możesz docenić wiosnę, lato i zimę 😀
A tak na poważnie, to  wystarczy choć jedna rzecz, która trzyma Cię od tego by nie przeleżeć całej zimy pod kocem. Prawie całą, czemu nie, ale warto pomyśleć nad czymś co doładuje Cię energetycznie i wprawi w nastrój, który mówi, że dzisiaj zrobisz coś pożytecznego.
Małe przyjemności czasami mogą zdziałać cuda. Ostatnio niesamowicie działa na mnie herbatka z cynamonem, pomarańczą, imbirem i miodkiem. Dobre, zdrowe, lekkie posiłki pomagają, ale czasem masz przecież ochotę na pizzę i nikt nie zabroni Ci jej zamówić. I o ile nie czujesz wyrzutów sumienia, to wszystko gra.
Do tego spacery. Czasem mnie też ciężko zebrać się, gdy widzę co dzieje się za oknem. Ludzie chodzą opatuleni i zmarznięci, ale wtedy ubieram się na cebulkę, najlepiej jak potrafię i idę na spacer. Pół godziny na zewnątrz dziennie i nie mówię tu o tramwajach, tylko o najzwyklejszym spacerku, może dodać Ci energii. Wszyscy ze zwierzakami, mają trochę łatwiej, ale słuchawki na uszy, albo wyjście do sklepu, na rynek, czy do znajomych, po prostu na nogach też jest do zrobienia. A później… zaśniecie bez problemu.
Co jeszcze działa?
Nastawienie. Wystarczy doceniać małe rzeczy, jak choćby dzień, w którym możesz pospać dłużej, czy drzewa zmieniające kolory. Bo czasem ta jesień nie jest taka zła. Jednak bez względu na to czy jest czy nie, zawsze masz możliwość zmiany.

Uśmiechnijmy się, nawet gdy budzik dzwoni o 6-stej.
Justyna